Halołin

2011-11-02 11:04:26

"HALOŁIN" takim oto pięknym napisem na drzwiach wejściowych mój 5-letni syn zapoczątkował przedwczoraj dyniowe szaleństwo
i była tarta z dyni, i ziarenka do łuskania przy kominku, i chodzenie po sąsiadach z okrzykiem „cukierek albo psikus”, i wydrążone dyniowe „gęby” ze świeczkami w środku, które paliły się przez całą noc, i przy okazji sąsiedzka impreza u nas, i wypite przy okazji imprezy razem z sąsiadami 2 litry cytrynówki, które zrobiłem, i cały dom ludzi, i generalnie super
poza tym (a raczej przede wszystkim) Powązki i ponad pół dniowy spacer po grobach, i znicze na zapomnianych nagrobkach – to już taka nasza tradycja, której nauczyłem swoje własne dzieci – pamiętają już o tym co rok i to cieszy
i było też coś dla mnie w te wolne dni…
kupiłem sobie nową zabawkę – spawarkę i uczyłem się spawać, i było super
i dzięki temu naprawiłem pękniętą furtkę, do której się zbierałem już zdecydowanie za długo i jestem z siebie dumny
było też robienie z kumplami dachu na działce – takie nasze męskie spa ;)
a na koniec duża półka na całą ścianę w kotłowni, o którą żonka prosiła już jakiś czas temu
w sumie super te dni – wyciśnięte na maksa – i tak trzymać !!!

skomentuj (0)
Strona główna